Nadzieja dla rodziny

Albo jak mieszkamy niby w dużym mieście, a tutaj jakieś święto akurat nam się trafiło i wszystko pozamykane. Został nam jedyny sklep otwarty czyli monopolowy, gdzie możemy kupić czekoladę, co oczywiście jest za małym prezentem, bo była by to przesada. Z tym wyborem spośród kilkudziesięciu też nie jest to taka prosta sprawa, ale na pewno jest nadzieja dla rodziny niż bez wyboru. Weźmiemy 3 z tych paręnastu i dalej nie wiemy co zrobić.

Kraków, wielka aglomeracja miejska daje mi z pewnością duże możliwości. Nie lubię tłumów a co za tym idzie nie znoszę wręcz hipermarketów. Na samą myśl o nich w oczach pojawia mi się agresja ale w tej sytuacji trzeba było się poświęcić. Moje poszukiwania idealnego monitora zaprowadziły mnie do jednego z popularniejszych sklepów ze sprzętem RTV i AGD. Hmmm...zapyta ktoś o wrażenia? Może to dziwnie zabrzmi ale poczułem się jak totalny idiota.

Nie potrafimy podjąć decyzji? Według jednego z myślicieli decyzje na świecie są podejmowane poprzez ich nie podejmowanie!!!! To straszne co piszę ale prawdziwe. Dajemy przyzwolenie najczęściej by sprawy toczyły się samoistnie, niż zadecydować jakkolwiek. Staramy się nawet zazwyczaj zrzucić odpowiedzialność na przyjaciół. A wszystko po to by nie czuć ciężaru odpowiedzialności. Niemcy mówią już o "społeczeństwie doznań". Norka okropna niespodziewanie konsumuje twarde harmonogramy.